Sentymentalnie o muchomorach, dojrzewających smoczkach i wakacyjnych wspominkach

26 lipca 2012

Ciągle nie wyjechaliśmy… i wygląda na to, że będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, najprawdopodobniej do piątku. A dlaczego? Ciągle czekamy na fotelik, który już dawno miał z nami być, ale sklep w którym go kupiliśmy ma straszne opóźnienie…. Nie przeciągając czekamy, kokosimy się na walizkach, pakujemy, przepakowujemy, dopakowujemy… A Boryś bałagani, wyciąga wszystko z szuflad, zrzuca książki z półek i broi jak zawsze.  Ale nie o tym miałam pisać…

Wczoraj stała się rzecz niesłychana… mój prawie 11 miesięczny syn „porządkując” nasze szuflady znalazł smoczek i było to odkrycie na miarę odnalezienia grobowca Tutenchamona. Najpierw była faza oględzin, później mały paluszek dokładnie wybadał kształt, na końcu smoczek wylądował w buzi. Musiał cudownie smakować po tak długim czasie leżakowania, ale być może smoczki jak dojrzewające sery albo wędliny wraz z upływem miesięcy zyskują na smaku. Boryś mlaskał, siorbał i wydał niesprecyzowane dźwięki. Ja nie mogąc się nadziwić zaczęłam robić zdjęcia. Nigdy wcześniej nie był zainteresowany smoczkami, wręcz przeciwnie szczerze ich nie znosił.  Nie mam pojęcia skąd pojawiła się ta zmiana? Na szczęście po godzinie smoczkowego cycania w ferworze zabawy smoczek się zawieruszył, a ja go dyskretnie schowałam.

Taki trochę nieposkładany będzie ten post. Mam za dużo róznych myśli, wątków, tematów w mojej głowie, by móc to logicznie połączyć. Teraz będzie o piżamce w muchomorki, którą Borys dostał od dziadków w prezencie. Właściwie nie wiem dlaczego  muchomorki przypomniały mi czasy mojego dzieciństwa i zabijcie mnie nie mam pojęcia dlaczego? Nie przypominam sobie żebym miała jakieś ubranko w grzybki. Być może wszystko przez Żwirka i Muchomorka? Trudno powiedzieć.

 Patrząc na niego w tej piżamce doznałam tego, czego doświadczył Marcel Proust jedząc magdalenki. Przeniosłam się do magicznej krainy swojego dzieciństwa. Przypomniały mi się rzeczy, o których dawno temu zapomniałam: 10 godzinne podróże pociągiem na trasie Bielsko-Biała –Hrubieszów, zbieranie polnych kwiatów z babcia, morwowa aleja, złote pola, zapach słodkich malin i porzeczek. Śmieszne jest to, że im człowiek starszy tym mniej intensywnie doznaje pewnych smaków, zapachów. Wszystko jest takie oczywiste. Dla dziecka każda nowa rzecz jest niesamowita, inspirująca i powodująca szczery śmiech. Ciekawe czy Bubiński zapamięta jakiś obraz ze swojego pierwszego, wakacyjnego wyjazdu?

P.s. Wyjeżdżam na „koniec „Polski dlatego kontakt ze światem będę miała ograniczony. Z jednej strony cudownie jest się tak naprawdę odciąć, a z drugiej przykro mi ,że nie będę wiedziała co u Was słychać:( Ale póki co pożeglujmy razem z Davidem Grayem…

YouTube Preview Image

You Might Also Like

16 komentarzy

  • Reply bekka 26 lipca 2012 at 10:27 am

    piekne zdjęcia, bawcie się dobrze i wypoczywajcie!

  • Reply Kruszynka 26 lipca 2012 at 12:11 pm

    Szkoda, że fotelik się spóźnia, ale fajnie, że wypoczniecie na łonie natury 🙂

  • Reply Anna 26 lipca 2012 at 1:17 pm

    Smoczki to ciekawe zjawisko nadprzyrodzone, dzieci po roczku często zaczynają się nimi interesować. Sama nie wiem czemu. Moj Kacper jak po roku znalazł swój smoczek, a miał już ponad 2 lata też szybko odkrył ponownie do czego służy. Jednak ja podobnie jak Ty, przy nadarzającej sie okazji po prostu go schowałam

  • Reply bee 26 lipca 2012 at 1:40 pm

    sentymentem powiało ach:)) tesknie za dziecinstwem
    Bwacie sie dobrze, szerokiej drogi, słoneczko swieci
    bedziemy czekac na was:)

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 26 lipca 2012 at 6:45 pm

      trzymajcie kciuki za podróż, obyśmy jakoś dojechali:)

  • Reply Madeleine 26 lipca 2012 at 2:04 pm

    a moja jeszcze smoka ma….:)niech już ten fotelik przyjedzie i zaczynajcie urlop!!!! wspaniałych wrażeń Wam życzę!

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 26 lipca 2012 at 6:43 pm

      dziekujemy:)

  • Reply martak 26 lipca 2012 at 7:09 pm

    zdjęcia jak z mojego dzieciństwa:) dobrze, że schowałaś smoka, bez sensu gdyby teraz zaczął ssać, bezpiecznej podróży

  • Reply Matrioszka 26 lipca 2012 at 7:56 pm

    na tym pierwszym zdjęciu ma takie zalotne spojrzenie, fajny chłopczyk z niego. Udanego wyjazdu my tez zmykamy na weekend;)

  • Reply Jagoda 26 lipca 2012 at 10:12 pm

    No proszę! Czy jesteście z Bielska? 😉

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 26 lipca 2012 at 11:13 pm

      oczywiście,że TAK:)

  • Reply corka 26 lipca 2012 at 10:21 pm

    ja się boję odsmoczkowania. mimo, że E używa go tylko do zasypiania, to właśnie przed tym mam strach. jak ona zaśnie. jak ja ją uśpię w nocy. jak się uspokoi, gdy przyśni się jej coś złego i zacznie płakać przez sen. wtedy zawsze ratuje nas smoczek. niby tylko do spania, ale zawsze. tak przez cały dzień smoczka nie ma.

  • Reply Hafija 27 lipca 2012 at 12:24 am

    Udanego urlopu 🙂

  • Reply greeneyekitty22 27 lipca 2012 at 10:24 am

    Udanego wyjazdu 🙂

  • Reply ambiguity 31 lipca 2012 at 4:33 pm

    b edziemy tęsknić, też dopiero co zamówiłam fotelik i mam nadzieję że do przyszłej środy dojdzie do nas, bardzo urocze te foty ze smokiem 🙂

  • Reply ola 1 sierpnia 2012 at 11:26 pm

    Syn jak zwykle uroczy, a z tym smoczkiem wygląda jakby znalazł jakies cudo, dobrze że schowałaś smoczek.
    Moja Natala niestety ma takich smoków chyba z 6, uwielbia je i jak narazie nie wyobraża sobie bez nich życia.
    Szerokiej drogi życzę!

  • Leave a Reply