Zakatarzony post

8 października 2012

I stało się, rozchorowaliśmy się. Nie pojedynczo, tylko żeby było wesoło i prawdziwie dramatycznie, wszyscy w trójkę padliśmy na łopatki. Zaczęło się od męża, który przyciągnął to świństwo nie wiadomo skąd, sponiewierało Boryśka i finalnie złapało mnie za gardło. Tak oto cały weekend leżeliśmy prychając, kaszlając i rozmawiając o lekarstwach. Najgorsze jest to, że Boryśko po raz pierwszy poważnie nam zagorączkował, wczoraj w nocy miał prawie 40 st. gorączki. Całą noc kwilił i trzeba go było nosić. A jak tu tulić i „kangurować” jak z nosa leci ci fontanna. Nie jest to łatwe. Mąż jako ten, który jest w najlepszej formie przejął pałeczkę i kolebał naszego szkraba prawie pół nocy. Robił to też dlatego, że dla Buby mama jest zła,  a dlaczego bo mama daje lekarstwa, odciąga katar tą dziwną rurką i wkłada termometr do 4 literek, a tata co? Tata jest super bo daje chrupki, ciasteczka i to co Borysio lubi. Dlatego teraz tylko TATA ma przyzwolenie na noszenie,  a na mamę patrzę z góry. Jaki niesprawiedliwy jest ten świat! Jest jeszcze jedna niezbyt pożyteczna rzecz wynikająca z naszej choroby, to, że operacja zaplanowana na 17 października może ulec przesunięciu. A ja już nie chcę czekać, myślenie o tym co się stanie dręczy, męczy i wyżera mnie od środka. Miejmy nadzieję, że szybko się spionizujemy i wyliżemy.Oby.

You Might Also Like

11 komentarzy

  • Reply takatycia 8 października 2012 at 12:13 pm

    Biedactwo!! I mamy też szkoda, bo już taki nasz los…
    Ale Borysek wyzdrowieje i szybciutko zapomni:)
    Dlatego szybciutkiego powrotu do zdrówka mu życzymy i ślemy masę pozytywnych fluidków 🙂

  • Reply Matrioszka 8 października 2012 at 12:14 pm

    No to zdrowia kochani, ja juz dochodze do siebie ale szalu nie ma bo jakis dziwnie mi tak choroba mutuje do tego stopnia ze kaszel rzuca mnie na podlage. Napar z lipy pomaga zamiast zwyklej herby;)

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 8 października 2012 at 12:18 pm

      pije napar, syrop z pędów lipy, sok z czarnego bzu, niestety Borys musiał wziąć antybiotyk, po raz pierwszy w życiu, bo po 6 dniach dostał bardzo wysoką gorączkę. Masakra jakaś wirus mutant.

  • Reply corka 8 października 2012 at 12:52 pm

    dużo soku z malin z cytryna pijcie. mi pomaga.
    łączę się w bólu. mnie też zaraziło dziecko;/
    zdrowiejcie szybko.
    mam nadzieję, że jutrzejszy post będzie zawierał treść o cudownym ozdrowieniu.

  • Reply madeleine 8 października 2012 at 1:00 pm

    ojejuuuuu….wracajcie do zdrowia, szybko!!!!! te choróbska są straszne…..najgorsze co może być !!!!!

  • Reply mordoklejka838 8 października 2012 at 3:54 pm

    Życzę dużo zdrówka.

  • Reply Kruszynka 9 października 2012 at 7:44 pm

    Zdrówka życzę i szybkiego powrotu do zdrowia. Mam nadzieję , że wszystko będzie dobrze !

  • Reply bee 10 października 2012 at 1:31 pm

    hm.. skomentowalam wczesniej i mnie nie ma:/
    zdrowka, przepiekne zdjecie:*

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 11 października 2012 at 12:04 pm

      dziekuję:) coś dziwnego się dzieje z komentarzami

  • Reply olga 10 października 2012 at 8:56 pm

    zdrówka dla Was! i dla nas, bo od 3 tygodni nie wyłazimy z katarów i kaszlu 😕

  • Reply soul10 11 października 2012 at 10:43 pm

    Tony zdrówka Wam życzę:*
    Ostatnie zdjęcie zachwycające:)

  • Odpowiedz na „beeCancel Reply