Uwięzieni…

5 lutego 2013

Utknęliśmy w domu na prawie tydzień. Boryska choróbsko totalnie rozłożyło i powaliło na łopatki. Pierwsze dni nie były jeszcze najgorsze, bo aura pogodowa była raczej niesprzyjająca, a dziecko przez ręce mi leciało i trzeba było tulić  przez cały czas.  W kolejnych dniach nasz nastrój uległ pogorszeniu. Zarówno mój, jak i małego chorowitka. Za oknami zrobiła nam się wiosna, a Boryś patrzył z żalem przez okno na dzieci bawiące się na placu zabaw. Ja przez te parę dni zdarzyłam wystawić na sprzedaż mnóstwo nieużywanych już przez nas rzeczy, przearanrzować salon, zamówić nową sofę. Nie udało mi się jedynie doczyścić starego narożnika, który jest w stanie dość opłakanym. Boryś uwielbia wylewać na niego różne soczki, wklepywać bułeczki i ciasteczka. Więc czeka mnie nie lada wyzwanie, ale może kwaskiem cytrynowym uda się go doprowadzić do stanu jako takiego i sprzedać za parę groszy. Ale wracając do temu utknięcia w domu… naszą dwójkę dopadła chandra,  bo ile razy można przeżywać „dzień świstaka?” Ja miałam uczucie jakbym była ojcem Aureliano Buendii („ Sto lat samotności”), który pod koniec swojego życia stopił się z naturą, siedział i się nie ruszał, po czasie zaczęły na nim rosnąć różne gatunki kwiatów… nie będę rozwijać tego wątku:) Tak oto też zaczęłam stapiać  się z moją kanapą i zaczęłam czekać czy coś może na mnie wyrośnie? Wczoraj już nie wytrzymałam i zadecydowałam, że opuszczamy nasze więzienie. Boryśko co prawda nie był do końca zdrowy, ale już nie gorączkował. Humor od razu się mu polepszył gdy zobaczył ciocię i dwójkę kolegów zza ściany. Pomału wracamy do świata żywych.  Zapomniałam napisać o cudownych prezentach od babci i dziadka. O to jeden z nich. Wkrótce napiszę coś więcej na jego temat.

i jeszcze zdjęcie z ukochanym autkiem, które najlepiej jeździ po nierównym terenie;)

You Might Also Like

11 komentarzy

  • Reply Kate 5 lutego 2013 at 6:33 pm

    Oj ten sezon chorobowy jest okropny. Świetny samochodzik 🙂

    ZAPRASZAM NA SWOJEGO BLOGA I KONKURS Z FIRMĄ MAM BABY

  • Reply AalillaA 5 lutego 2013 at 7:24 pm

    Dziecko żeby wyzdrowieć, też powinno mieć dobry humor 😀

  • Reply Emma 5 lutego 2013 at 7:50 pm

    Biedny, zdrówka życzę!!

  • Reply Madeleine 5 lutego 2013 at 8:24 pm

    teraz my chorujemy….ja mam dosyć tego chcę wiosny!!!!

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 6 lutego 2013 at 10:50 am

      Ja też!!!!!!

  • Reply soul10 5 lutego 2013 at 9:09 pm

    Oj to rzeczywiście nieciekawie:/ Ogólnie ostatnio choróbska rozszalały się strasznie:/ Mnóstwo zdrówka życzę dla Was, a samochodzik cudny:)

  • Reply Anna 6 lutego 2013 at 1:01 pm

    Oj te choróbska niestety wiem cos o tym. Najgorsze sa momenty gdy dziecko ma na tyle siły zeby pobawic sie na zewnatrz a jeszcze zdrowie nie pozwala. Szybkiego pokonania choroby. Co do kanapy to może soda? tylko nie wiem czy nie odbarwi.

  • Reply Jagoda 6 lutego 2013 at 2:07 pm

    Genialny ten retro chodzik 🙂

  • Reply Mordoklejka838 6 lutego 2013 at 2:09 pm

    Dużo zdrówka życzę.
    Ja też z niecierpliwością wyglądam wiosny.

  • Reply greeneyekitty22 7 lutego 2013 at 12:06 am

    ale fajowe te prezenty…całe szcęście że jesteście wolni:)

  • Reply Hafija 7 lutego 2013 at 8:57 am

    Zdrowia, zdrowia! Jeździk obłędny!! 😀

  • Leave a Reply