Houston mamy problem…

12 marca 2013

Boryś był dzieckiem, które kochało kąpiele. Gdy tylko słyszał dźwięk odkręcanej wody biegł szybko do łazienki, by powrzucać stojące na brzegu wanny zabawki i przy okazji jakiś kosmetyk;) Pamiętam jak tuż po urodzeniu pielęgniarki kąpały mojego małego oseska, a on prężył się z zadowolenia. W odróżnieniu od innych dzieci ani razu nie zapłakał. I tak było praktycznie przez całe 17 miesięcy. Kąpiel to był raj pluskania, zabawy i piany na włosach. Nie było problemu z umyciem głowy, czy też zębów. Gdy trzeba było zakończyć rozrywki aquaidalne na twarzy Bubińskiego pojawiał się grymas niezadowolenia. Ja natomiast z zaskoczeniem słuchałam opowieści o płaczących podczas kąpieli dzieciach, które dostają ataku histerii z samym zetknięciu z wodą. Aż tu nagle my staliśmy się bohaterami podobnych historii. Parę dni temu Boryś po raz pierwszy zamanifestował niechęć do wanny i samej kąpieli. Przy rozbieraniu zaczął płakać tak jakby działa mu się jakaś straszna krzywda.

W ten wieczór kąpiel była ekspresowa i trwała parę sekund, akompaniował jej delikatny szloch niezadowolonego dziecka. Zaistniałą sytuację wytłumaczyliśmy sobie zmęczeniem , zębami, złą pogodą i sama nie wiem czym. Byliśmy pewni, że był to incydent, który zdarzył się tylko raz i nigdy już się nie powtórzy. Następnego dnia sytuacja wyglądała podobnie, a ja zaczęłam się niepokoić. W ten wieczór Boryś kapał się z tatą. Dzień później już przy rozbieraniu pojawił się płacz, więc ja także zaczęłam się rozbierać i wtedy maluch od razu poczuł się pewniej i chętnie dał się wsadzić do wanny, Ja natomiast z powrotem ubrałam się. W nocy prześledziłam różne fora na, których rodzice opisywali podobne sytuacje. Podobno gdy dziecko jest bardziej świadome ,kąpiel kojarzy mu się z końcem zabawy i nadchodzącym momentem zasypiania. Zastanawiam się co teraz zrobić by powrócił czas beztroskich chwil w wannie? Czy któraś z was ma może receptę jak przekonać dziecko, że kąpiel to nic złego? Nie pomaga piana i wspólne wrzucanie zabawek… zastanawiam się nad puszczaniem baniek w łazience i kupieniem nowych zabawek kąpielowych. Ale nie mam pewności czy te nowe zabiegi coś pomogą. I pomyśleć, że ponad tydzień temu tak wyglądało kąpanie Boryska…

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply corka 12 marca 2013 at 3:31 pm

    nie mam pojęcia, jak Wam pomóc.
    u nas od drugiego tygodnia życia kąpiel przebiega spokojnie, dopiero od niedawna jest śmiech i radość, ale bez płaczu jest praktycznie od początku. trochę niezadowolenia jest przy myciu głowy, dokładnie przy płukaniu, ale to chwilowe.
    nigdy też Emilka nie miała zabawek do kąpieli.
    bawi się pianą 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 13 marca 2013 at 9:01 am

      u nas z myciem głowy nie ma problemu….najgorsze jest samo wsadzenie do wanny:(

  • Reply soul10 12 marca 2013 at 10:10 pm

    U nas z kąpielami jest problem od samego początku… Majka musi być naprawdę w wyśmienitym humorze żeby kąpiel sprawiała jej radość i tylko i wyłącznie może ją kąpać mój mąż bo jak ja się do tego zabieram to od razu jest ryk…

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 13 marca 2013 at 8:58 am

      jakaś dziwna sprawa z tymi kąpielami przedwczoraj nie było problemu, za to wczoraj istna histeria, pomogło przekupienie dużą szczoteczką do zębów… gorzej będzie jak się skończą nowe przedmioty do pokazywania

  • Reply bee 13 marca 2013 at 12:44 am

    sama nie wiem moze faktycznie sprobuj sie kapac przez pare dni z Boryskiem, radosc z kąpieli moze powroci…
    trzymam kciuki

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 13 marca 2013 at 8:58 am

      dziekujemy za wsparcie:)

  • Reply greeneyekitty22 13 marca 2013 at 11:49 am

    a może boli go pupka lub siusiaczek…bo jak mój Synek miał odparzenie tez płakał przy kąpieli:/

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 13 marca 2013 at 12:01 pm

      nie ma odparzeń, bo jak tylko rodzic wejdzie do wanny wszystko jest ok i płacz odchodzi jak ręką odjął, po za tym nie ma zaczerwienień

    Leave a Reply