Mama spadła ze stołka

4 października 2013

Wpis o autkach grających, fikołki robiących się pisze, tylko jakoś skończyć go nie mogę. Ale obiecuję, że już niebawem go opublikuje. W międzyczasie do rąk wpadła mi pewna książeczka, w stosunku do której mam dość mieszane uczucia. Myślę o powtarzankach i rymowankach ” Pan Pierdziołka spadł ze stołka”.image(140)

Na początku zapowiada się niewinnie, możemy wspólnie z dzieckiem czytać ” raz, dwa, trzy, czarownica patrzy…”, „w pokoiku, na stoliku. Stało mleczko i jajeczko…”, „Wlazł kotek na płotek…” i wiele innych bardzo znanych rymowanek. Graficznie książeczka jest świetnie zrobiona, a ilustracje Kasi Cerazy stanowią idealne dopełnienie tekstu. Do tej części nie mam zastrzeżeń. image(141)

Wątpliwości moje budzi część „wyliczanki niegrzeczne”, w której znajdziecie rymowanki, po przeczytaniu których sama spadłam ze stołka.image(142)

Moja „ulubiona” o rodzince:” ….W małym mieszkanku , na Mariensztacie. Mieszkała sobie rodzinka, Ojciec i matka, dwie stare ciotki, Mieli malutkiego synka. Ojca powiesił na kalesonach, Matkę utopił w klozecie. Dwie stare ciotki nabił na szczotki. I powyrzucał na śmieci…..” Druga niezwykle brutalna rymowanka jest o psie: ” Wpadł pies do kuchni i porwał mięsa ćwierć. A jeden głupi kucharz zarąbał go na śmierć…” Ilustracje obrazujące te wierszyki przypominają mi te z filmów T. Burtona i gdy je oglądam mam gęsią skórkę.image(139)image(143)

Zastanawiam się jak dziecko zareaguje na takie obrazki i jakie po ich obejrzeniu będzie miało sny. I jak wytłumaczyć maluchowi treść tych wierszyków? Co wy sądzicie o takich książeczkach?

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply Joanna Kania 4 października 2013 at 2:44 pm

    Hmmmm trochę to kontrowersyjne…mnie osobiście nie bardzo się podoba (ta druga część) ja miałabym opory żeby dziecku taką książkę podsunąć…

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 4 października 2013 at 2:52 pm

      dlatego pomijamy tą część:)

  • Reply bee 4 października 2013 at 3:00 pm

    tez bym miala dylemat 😉

  • Reply Emma 4 października 2013 at 8:57 pm

    Widziałam tą książkę i się uśmiałam. Dziecku raczej bym jej nie dała 😉

  • Reply Maluszkowe Inspiracje 4 października 2013 at 9:23 pm

    My też ją mamy i jakkolwiek niektóre wierszyki są naprawdę „niegrzeczne”, to jest ich niewiele. Te najostrzejsze pomijałabym, a w przyszłości obracała w żart – ot taka sobie głupia rymowanka… Zwłaszcza, że te rymowanki są przekazywane z ust do ust przez pokolenia. Kontrowersyjne fakt, ale książkę za całokształt uwielbiamy. Kolejną część Pierdziołki również 🙂 Pozdrawiam!

  • Reply ola 6 października 2013 at 1:24 am

    Ilustracje „straszą” nie pokazałabym ich Natalce. brrr

  • Reply Jagoda 7 października 2013 at 12:50 pm

    Faktycznie niezbyt ciekawa ta druga część. „Matkę utopił w klozecie….”- bez komentarza.

  • Reply greeneyekitty22 8 października 2013 at 12:08 pm

    troszkę straszne

  • Leave a Reply