Czy ADHD istnieje?

27 stycznia 2014

Świetny post ostatnio przeczytałam nt przyprawiania łatek dzieciom KLIK. Często mówimy moje dziecko ma ADHD, nie chce w miejscu usiedzieć, ma problemy z koncentracją itp. Ja sama nie z wyrzutem, czy też z rozmysłem używałam tego stwierdzenia. Mój Borysek jest bardzo ruchliwy, takie z niego małe ADHD. Oczywiście nie stawiałam diagnozy, nigdy nie poszłam do specjalisty i nie wyobrażam sobie szpikowania lekami małego dziecka. Taki ma charakter, musi się wybiegać, zmęczyć, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Wydaje mi się, że najłatwiej jest pójść do psychiatry, który zawsze znajdzie jakąś nieprawidłowość. A na wszystkie inności najlepsze są przecież lekarstwa. Trudniej jest natomiast poświęcić czas własnemu dziecku, dobrać odpowiednie zabawy. Co najciekawsze odkrywca ADHD Leon Eisenberg tuż przed swoją śmiercią przyznał się, że ADHD nie istnieje, jest jedynie wymysłem, napedzającym przemysł farmaceutyczny. Bo czyż nie jest najłatwiej wymyśleć schorzenie, trudno definiowalne i stworzyć od razu na niego panaceum. Nie ważne, że ten lek, może powodować więcej szkód, niż pożytku. Jeden z popularnych tego typu preparatów w Polsce może powodować m.in. depresję, chwiejność nastrojów, niewyraźne widzenie, czy też myśli samobójcze. Najbardziej popularny Ritalin w latach 90 w Niemczech był sprzedawany na poziomie około 34 kg rocznie, w 2011 sprzedaż wzrosła do 1760 kg rocznie. W USA leki na ADHD zażywa 10% dziesięciolatków, z roku na rok ta liczba wzrasta.

Co najciekawsze ruchliwe dzieci istniały od zawsze, z czasów mojego dzieciństwa pamiętam kolegów/koleżanki wędrujących po klasie. Nikt ich za to nie piętnował, nie wysyłał do poradni psychologicznej, nie proponował psychoterapii. Większość z nich z tego wyrosła, choć niektórzy uprawiają sporty ekstremalne, ale to przecież nie choroba;) Więc jakie są przyczyny nadpobudliwości u dzieci? Czy styl życia, jedzenia, cywilizacja, zbyt duża ilość bodźców jest tutaj bez znaczenia? A jak wy uważacie ADHD to mit, czy też prawdziwe schorzenie, które wymaga farmakoterapii? Jestem ciekawa waszej opinii.

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Reply Kama Le 28 stycznia 2014 at 1:26 am

    Hmm z racji zawodu (pedagog specjalny) pozwole sobie napisac, ze ADHD wg mnie istnieje. Ale to nie wyglada tak jak mysli wiekszosc. To nie tylko energiczne dziecko, ktore do wszystkiego sie rwie, wszystko chce zobaczyc, wiele rzeczy go interesuje itp. Adhd to czesto choroba, ktora powoduje, ze dziecko jest bardzo agresywne. Ale to naprawde BARDZO! Mowie tu o sytuacjach gdzie dziecko samo nad soba nie panuje i podbiega do nauczyciela z nozyczkami, bije innych uczniow po glowach i rzuca krzeslami w klasie. Dziwne? No coz, realia sa takie, ze najczesciej ADHD ma zwiazek z jakimis innymi chorobami neurologicznymi. Nie mozna patrzec na to co było kiedys, bo kiedys nie posiadano takiego sprzetu do diagnoz, terapii itp. Wezmy tutaj za przyklad rehabilitacje metoda SI lub inne metody, ktore wspieraja prawidlowy rozwoj mozgu. Jesli chodzi o leczenie farmaceutyczne to ze swojego dosiawdczenia powiem szczerze, ze pompierwsze BARDZO RZADKO sie go uzywa w naszym kraju a po drugie to rodzic ma prawo wyboru. Tylko czy dziecko, ktore jest do tego stopnia agresywne, ze kopie, bije i naraza innych na niebezpieczenstwo (nie da sie tu tego opisac, to trzeba na zywo zobaczyc) mozna pozostawic bez takiego leczenia? Czy ktos chcialby, aby jego dziecko chodzilo z takim dzieckiem do klasy? Otoz moi drodzy prawo mamy takie, ze nawet jesli poradnia stwierdzi jakies schorzenie u dziecka i napisze na opinii, ze dziecko powinno przebywac w jakiejs placowce specjalnej to rodzic moze go i tak poslac gdzie chce, wiec czesto gesto jest tak, ze tacy uczniowie siedza w lawce w szkole masowej a inni nawet o tym nie wiedza jaki potrafi byc grozny. Oczywiscie ja napisalam tu o tej najciezszej jak dla mnie formie ADHD. Sa oczywiscie lzejsze, ktore jak sie slucha wypowiedzi doroslych juz osob to mowia, ze ciezko im jest z tym zyc. Zaczynaja cos, nie koncza, biora sie za cos innego, potem juz nie pamietaja ontej pierwszej…. Ale jest wieleeee filmow i ksiazek na ten temat, wiec kazdy chetny moze sie zaglebic. Lubie prace z dziecmi, ale w chwilach gdy dziecko (niby male, bo co to jest 11-12 lat?) potrafilo podejsc do mnie z nozyczkami i przystawiac je do szyi (ojjjj prosze mi wierzyc, ze silny skurczybyk i ciezko bylo sie tak nagle orzeciwstawic i udawac, ze zna sie jakas sztuke walki). Hmm ale ktos moze powiedziec, ze to wina nauczycielki, zawsze znajdzie sie jakies wytlumaczenie, bo dziecko jest biedne. Nie toleruje tego, ze tak chore dziecko stwarza takie zagrozenie dla otoczenia a lekarz nie moze zmusic rodzica, aby bralo leki na to czy inne schorzenie, sorry, ale takiemu czemus mowie NIE, bo wybralam ten zawod, aby pomagac innym a nie po to, aby sie bronic inzastanawiac co jeszcze moze mnie spotkac tylko dlatego, bo rodzice nie widza problemu (albo i widza, ale nie chca szprycowac dzieciaka). Zastanawiam sie tylko ile takich ludzi tak sobie chodai po swiecie. Nie chce popadac w paranoje, ale strach pomyslec ile ludzi przez nieleczenie roznych „wymyslonych” chorob chodzi po swiecie i moze kogos skrzywdzic. Posiniaczone nogi i rece to juz bylo u mnie norma. To chyba tyle 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 28 stycznia 2014 at 10:15 am

      Dziekuję Kamila za tak obszerną opinię:) Muszę się z Tobą zgodzić, że agresywne przypadki, stanowiące zagrożenie, powinny być separowane od reszty. Ja mam wrażenie, że wśród tych zdiagnozowanych przypadków są też dzieci po prostu bardzo nadpobudliwe, a te agresywne to jedynie promil. Bo czy nie jest łatwiej usprawiedliwić złe wyniki w nauce za pomocą mitycznego ADHD? Ciekawe jest to, że sam odkrywca L. Eisenberg przyznał się, że stworzył to schorzenie, przy silnym wsparciu koncernów farmaceutycznych.Sama metoda badawcza ADHD też jest dosyć kontrowersyjna, gdyż polega tylko na wywiadzie z rodzicem. Ciekawe jest to, że wśród dzieci zauważa się więcej przypadków depresji, cyklofrenii, więcej prób samobójczych, często udanych. Mnie zastanawia co ma na to wpływ, jaka jest geneza, czy nasza cywilizacja, zbyt duży natłok informacji, zbyt duża ilość bodźców, związki chemiczne w jedzeniu, stres, czy też jeszcze coś innego?

  • Reply Kama Le 28 stycznia 2014 at 11:24 am

    Wplyw ma zapewne wszystko na raz. Swiat idzie do przodu bardzo szybko, dzieci bardzo szybko dojrzewaja, rozwijaja sie i moim zdaniem mozg czasami nie nadaza za tym wszystkim. Oczywiscie tez jestem przeciwna temu, aby taka diagnoza byla naduzywana. Przegiecie w kazda ze stron to zawsze przegiecie 😉

  • Reply Anna BS, Niezła Żona 28 stycznia 2014 at 4:41 pm

    Z perspektywy pedagoga jak i osoby dorosłej z ADHD nie mogę powiedzieć, że ADHD nie istnieje… Jest to zaburzenie, które można zdiagnozować za pomocą badania EEG głowy. Zmiany w mózgu są widoczne. Od kilku lat mówi się, że ADHD bierze się z mikro uszkodzeń w mózgu. Zaburzone jest wydzielanie hormonów takich jak dopamina i noradrenalina…

    Przyklejanie etykietek jest bardzo powszechne. A niemal każdemu niegrzecznemu czy ruchliwemu nadzwyczaj dziecku najprościej powiedzieć, że ma adhd…

    Co do farmakologii jak podała przykład koleżanka wyżej, są przypadki z ADHD gdzie leki są niezastąpione. Jednak leczenie to nie tylko farmakologia. Aby pomóc dziecku z tym zaburzeniem należy stworzyć mu odpowiednie warunki aby mogło nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie. Do tego potrzebna jest pomoc rodziców, psychologa, pedagoga i oczywiście szkoły, czyli nauczycieli. Istnieją bowiem pewne schematy oraz reguły jakich trzeba trzymać się mając dziecko nadpobudliwe psychoruchowo. Poza tym ADHD jak każda choroba czy zaburzenie na podłożu neurologicznym nie jest jednoznaczne. Każde Dziecko czy dorosły z tym zaburzeniem jest zupełnie odosobnionym przypadkiem. A to czy Dziecko ma ADHD najprościej zdiagnozować jak już chodzi do przedszkola czy szkoły gdzie na jaw wychodzą takie objawy jak zaburzenie koncentracji uwagi.

    • Reply Kama Le 31 stycznia 2014 at 1:09 pm

      Zgadzam sie z przedmowczynia calkowicie. ADHD jest bardzo indywidualne tak samo jak zespol downa. Kazdy mysli, ze zespol downa to jednostka choroba, ktora jest charakterystyczna z twarzy i uposledzona i rzadko kto wie, ze zespol downa to tez bardzo indywidualna sprawa. Bo sa dzieci, ktore maja gleboka chorobe i rehabilitacja (w kazdym pojeciu tego slowa) jest bardzo zmudna i trudna a a sa takie, u ktorych mozna osiagnac bardzo, bardzo wiele. Tomsamo jest z adhd. Sa przypadki „lekkie” gdzie wystarcza dane schemty pracy w szkole i w domu, poukladany swiat bez chaosu i zmian a sa takie, ktore przy ataku agresji powoduja regres… Jak pisalam nigdy nie lubi naduzywania tego slowa, ale najbardziej denerwuje mnie to, ze poradnia psychologiczno-pedagogiczna rzadko kiedy naprawde wspolpracuje z nauczycielami. Z mojego doswiadczenia sa tak nastawieni jak rodzice i to naprawde utrudnia sprawe. Dlatego wlasnie mam tez drugi zawod, z ktorego przed urodzeniem dzieci czerpalam satysfakcje. Oczywiscie nadal bardzo lubie prace z dziecmi niepelnosprawnymi, ale mam troche „zadre” i uwazam, ze w naszym kraju niestety nie ma warunkow do takiej pracy.

    Leave a Reply