GOTOWANIE

Szpinakowe boom

26 lutego 2014

Szpinak przez wiele lat kojarzył mi się z przedszkolnymi czasami. Nie były to wspomnienia dość pozytywne. Zawsze w towarzystwie ziemniaków i sadzonego jajka, przez dzieci niechętnie jedzony. Obok zupy mlecznej i kakao z kożuchem był zmorą maluchów. Pamiętam jak z koleżanką upychałyśmy zieloną maź pod ziemniaki, tak by pani Terenia nie zauważyła, że nie został zjedzony.

szpinak

Teraz szpinak przeżywa swoiste boom, gdzie nie spojrzę tam natykam się na przepisy ze szpinakiem w roli głównej. Pewnie zastanawiacie się dlaczego tak jest, co takiego kryje się w tym liściastym warzywie? Szpinak to pokłady łatwo przyswajalnego żelaza, bogate w witaminę C i przeciwutleniacze: betakaroten i luteinę. Zawarte w nich antyoksydanty wspomagają barierę ochronną organizmu, oczyszczają i spowalniają procesy starzenia. Ta cudowna roślina spowalnia proces utraty pamięci w chorobie  Alzheimera, zabezpiecza przed chorobą Parkinsona i nowotworami. Szpinak nie jest jednak dobry dla wszystkich. Ze względu na dużą zawartość żelaza nie powinny go spożywać osoby starsze. Ponadto to zawiera on kwas szczawiowy, który nie działa korzystnie na osoby cierpiące na schorzenia: nerek, wątroby, artretyzm, reumatyzm, czy też cierpiące na dolegliwości przewodu pokarmowego. Szpinak  powinien być przyjacielem wszystkich ludzi cierpiących na anemię lub mających problemy z zaparciami. Jest idealny także dla tych, którzy rozpoczęli przygodę z odchudzaniem, ze względu na swoją niską kaloryczność. Jeżeli jesteście w ciąży szpinak powinnyście włączyć do swojej diety. Dzięki zawartości kwasu foliowego zapobiega wadom układu nerwowego płodu. Ponadto chroni przed chorobami układu krążenia. Szpinak jest także bogaty w witaminę K istotną w procesach krzepnięcia krwi oraz witaminy z grupy B obniżające cholesterol.

„Popeye” wiedział co robi używając szpinakowego dopalacza. Amerykańscy naukowcy odkryli, że zielone liście szpinaku działają pobudzająco na rozwój mięśni, a steryd w nich zawarty wzmaga syntezę białek. Ten związek umieszczony w ludzkich mięśniach przyśpieszał ich wzrost o 20%.spinach

(grafika stąd KLIK)

Mam nadzieję, że te argumenty choć odrobinę przekonały was do jedzenia szpinaku:) Jutro będę gotować pyszną pastę z razowego makaronu, suszonych pomidorów, szpinaku oraz pestek z dyni. Oczekujcie na przepis:)

You Might Also Like

7 komentarzy

  • Reply Mordoklejka838 26 lutego 2014 at 11:50 pm

    Jadłam dziś szpinak… hi hi. I czekam z niecierpliwością na przepis.

  • Reply wiola 27 lutego 2014 at 9:56 am

    ja też wczoraj ugotowałam synkowi potrawkę ze szpinaku i brokuła z indykiem, mniam 🙂
    Sama ciekawa jestem Twojego przepisu.. 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 27 lutego 2014 at 2:35 pm

      Wiola dawaj przepis na tą potrawkę, bo ja Borysa jakoś nie mogę przekonać, może twój przepis zdziała cuda:)

  • Reply Kasia 27 lutego 2014 at 10:38 am

    z przedszkola szpinaku nie kojarzę, w ogóle go nei kojarzę.
    dopiero odkryłam go na studiach, ale po pierwszym podejściu mi nie zasmakował.
    dopiero następne doprowadziły do uwielbienia tego warzywa, mój mąż także dał się przekonać, a co najważniejsze Em też lubi.

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 27 lutego 2014 at 2:36 pm

      Kasia zazdroszczę tego, że Em lubi zielone warzywa, u nas jest totalne zniechęcenie do szpinaku, staramy się z mężem to zmienić, mam nadzieję, że to tylko taki etap.

  • Reply greeneyekitty22 27 lutego 2014 at 11:45 am

    My uwielbiamy szpinak…najbardziej ten świeży-liście 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 28 lutego 2014 at 11:38 pm

      ja też, ten mrożony w ogóle do mnie nie przemawia

    Leave a Reply