Świątecznie, choć nie do końca…

22 kwietnia 2014

Jeżeli oczekujecie zdjęć naszej rodzinki objadającej się żurkiem, sałatką, mazurkiem czy też wielkanocną babką, ten wpis zapewne was rozczaruje;) To kolejne święta, które spedziliśmy w naszym rodzinnym, trójkowym gronie, a wszystkiemu winna była choroba Boryska. Już zaczynam się przyzwyczajać, że tuż przed jakimiś świętami przypałęta się jakieś wstrętne wirusisko, które pokrzyżuje nasze plany. Choć z jednej strony trochę było nam szkoda, że nie możemy wyjechać. Ale nie ma tego złego, bo, gdy choroba zaczęła pomału odpuszczać spędzaliśmy miło i aktywnie czas na spacerowaniu po wrocławskich parkach, rynku,  odwiedziliśmy też jedną z naszych ulubionych kawiarni Starbucks. Muszę się przyznać, że jakiekolwiek wyjścia do restauracji, czy też kawiarni w przypadku naszego dziecka są dość trudne. Dlatego każde tego typu wyjście to nie lada przedsięwzięcie. Przyzwyczailiśmy się już do spacerowania pomiędzy stolikami, dotykaniem wszystkich ciekawych przedmiotów, zaczepianiem i zagadywaniem innych gości. Jak na razie nikt się nie skarżył na nasze, natrętne dziecko;) Mam nadzieję, że może kiedyś uda nam się spokojnie, na siedząco skonsumować jakiś posiłek. Uwaga uprzedzam bardzo dużo zdjęć.

Gdy nie mam siły najwygodniej jest u taty:)

DSC_0988

Nowe hobby, gonienie gołębi.DSC_1001

Ślimaki też są bardzo fascynujące.DSC_1015 DSC_1013

Kolejna, nowa zajawka, buszowanie w krzakach.DSC_1041 DSC_1043DSC_1047

Radocha z odkrywania metalowych zwierzątek na JATKACH.DSC_1095

DSC_1100

Oddaj krasnal pieniążka, no oddaj…DSC_1107 DSC_1106

Chwila oddechu w Starbucks

DSC_1109

Fajne te ziarna z kawą, ładnie pachną

DSC_1114 DSC_1115

Dla Juniora zamiast kawy gofr. Wcina, znaczy się smakuje:)

DSC_1117DSC_1119

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply gugap 22 kwietnia 2014 at 8:45 pm

    cudowne fotki i pięknie wyglądacie 🙂 buziaki

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 23 kwietnia 2014 at 1:42 pm

      dziekujemy:)

  • Reply Dorota 24 kwietnia 2014 at 12:52 pm

    Ta ulica nazywa się Jatki, a nie Jadki. Były na niej jatki, czyli stoiska z mięsem, stąd pomnik zwierząt rzeźnych.

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 24 kwietnia 2014 at 1:45 pm

      Pani Doroto bardzo dziękuję za uważne czytanie, oczywiście błąd poprawiony:) Tak się niestety zdarza, gdy się pisze z dzieckiem na kolanach, pozdrawiam serdecznie:)

    Leave a Reply