MODA

Kolorowa strona mocy

7 maja 2014

Szarości, granaty, biele i czernie – to kolory, które najczęściej znajdują się w mojej szafie. Gdy nawet staram się ubrać kolorowo, to i tak wychodzi z tego jakieś bure połączenie. Fluo do pewnego czasu przypominało mi okres mojego dzieciństwa. W szkole podstawowej z koleżankami nosiłyśmy druciane, kolorowe bransoletki. Oczywiście oprócz biżuterii na topie były lajkrowe getry, najlepiej w odcieniach różu. Każda z nas była małą Madonną ubierającą lambadówkę do lśniących legginsów. Jak widać moda zatacza koło, a fluorescencyjne kolory wróciły do mody jak bumerang. Jak na razie eksperymentuję z ostrymi kolorami dość ostrożnie, dobierając głównie kolorowe dodatki. Powoli zaczynam przechodzić na kolorową stronę mocy;)DSC_1503

DSC_1513DSC_1515DSC_1521DSC_1522

DSC_1509

DSC_1525DSC_1523

balerinki Meduse TU

fluo Crogs Tk Maxx

lakiery Essie

szal Mango

zegarek O’clock TU

bluzka z flamingami Zara Kids

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Kasia 7 maja 2014 at 9:25 pm

    a ja nie potrafię przekonać się do fluo.
    polubiłam granat, pudrowy róż, ale fluo to nie moja bajka. nawet w tak drobnych akcentach jak Twoje.
    a chodzi chyba o to, by się ubrać, a nie przebrać i dobrze w tym czuć, prawda? 🙂

  • Reply Ola 11 maja 2014 at 10:34 pm

    O tak, neony lubię jako dodatki, choć raz miałam spódnicę, nawet dobrze się w niej czułam 😉
    Zegarek jest fantastyczny!

  • Reply Rafał 19 maja 2014 at 11:09 am

    A moja córa za nic nie włoży nic w takim kolorze. Najchętniej chodziłaby od stóp do głów ubrana w jeans 😛

  • Reply greeneyekitty22 19 maja 2014 at 9:53 pm

    uwielbiam! cudowne różowe buciki 🙂

  • Leave a Reply