Dobre strony

2 czerwca 2014

Książki uwielbiam, ubóstwiam, pochłaniam kilogramami, kolekcjonuję, upycham, a w stanie obecnym już miejsca nie znajduję;) Tą miłość do papieru chciałabym przekazać mojemu maluchowi. Czasami z przykrością stwierdzam, że nie jest to takie łatwe. Borys ma swoje ukochane książeczki, do których często wracamy i czytamy 100 razy dziennie. Zdarza się też tak, że kupuję jakąś bajeczkę i jestem pewna, iż stanie się ona hitem w naszym domu. Mały czytelnik dość szybko weryfikuje moje poglądy i po przejrzeniu paru stron kręci głową i mówi ” to nie”. Konkretnie i zwięźle. Ponieważ w ostatnim tygodniu we Wrocławiu odbywały się Targi Dobre Strony ( targi książki dla dzieci i młodzieży) nie mogło nas tam zabraknąć. DSC_2188 DSC_2230 DSC_2229

Miałam nadzieję, że spokojnie uda nam się podejść do każdego stoiska, pooglądać książeczki, porozmawiać z wystawcami. Nic bardziej mylnego. Jak wybierasz się z dzieckiem na tego typu imprezę, nie licz na to, że cokolwiek uda ci się spokojnie obejrzeć. Chyba, że twoja pociecha to oaza spokoju.  Z przykrością muszę stwierdzić, że pomieszczenie przeznaczone do zabaw dziecięcych było dość odstraszające. Wydaje mi się, że organizatorzy mogli bardziej się postarać. Szary, ponury i ciemny pokój, którego w żaden sposób nikt nie starał się ocieplić. Trzy  stoliki z kredkami, pufy porozrzucane dookoła, parę samochodzików, którymi wszystkie dzieci chciały się bawić . Ale nie to było najgorsze, najbardziej nie podobało mi się, że nie było osoby, która mogłaby zachęcić maluchy do zabawy, nie było animatora, który z dostępnych środków choćby starał się stworzyć przyjazną atmosferę. Na szczęście dla Boryska nie było to ważne, grunt, że dookoła znajdowało się dużo dzieci.DSC_2202

DSC_2195Gdy moje dziecko testowało traktor pod okiem swojego taty. Ja przedzierałam się przez tłumy rodziców, żądnych kupić swoim pociechom nowe książeczki. Z jednej strony narzekam na tłumy, ale z drugiej jest to dość pocieszające, że z polskim czytelnictwem nie jest aż tak źle. Bardzo cieszy mnie fakt, że udało mi się porozmawiać z Paniami reprezentującymi Akapit-Press nt Małgorzaty Musierowicz, którą zaczytywałam się będąc mniejszą i większą dziewczynką. DSC_2162 DSC_2160 DSC_2165Później pobiegłam do mojego ulubionego wydawnictwa Zakamarki, których książki kochamy i czytamy praktycznie non stop. Tam też kupiłam bajkę, której wcześniej w rękach nie miałam o Albercie Albertsonie.DSC_2167 DSC_2172 DSC_2174 DSC_2178 Następie moją uwagę zwróciło stoisko Wydawnictwa Tako i to jest chyba moje największe odkrycie, na miarę wykopalisk w Egipcie i odnalezienia grobowca Tutanchamona. Błyskawiczna rozmowa z Panem reprezentującym to wydawnictwo uświadomiło mi , że ludzie z branży wydawniczej to pasjonaci, którzy o małej książeczce mogą opowiadać godzinami. Jestem pewna, że gdybym miała więcej czasu na rozmowę to zapewne skończyło by się to moim bankrutctwem. Dzięki zniecierpliwionemu dziecku kupiłam tylko 2 książeczki, ale muszę się przyznać, że w trakcie pisania tego tekstu, równocześnie mam kartę otwartą ze sklepem wydawnictwa Tako:) A dlaczego,  wszystko przez tą prostą małą bajeczkę o pojazdach, którą dzisiaj czytałam milion razy. Hit nad hitem! DSC_2191DSC_2189

Tego typu imprezy zawsze wprawiają mnie w doskonały nastrój, przywracają wiarę w czytelnictwo, że może nie jest aż tak źle, jak alarmują statyści. Gdy patrzyłam na tłumy rodziców z dziećmi niosącymi reklamówki pełne książek, poczułam błogi spokój. Poza tym cieszy mnie też fakt, że osoby reprezentujące wydawnictwa to nie są zwykli pracownicy, wysłani na targi. To ludzie, którzy bardzo chętnie dzielą się swoją wiedzą i pasją, doradzają i polecają, a nie tylko sprzedają.

A po aktywnym czasie przychodzi czas na relaks i obowiązkowe noszenie;)DSC_2218

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply Małgo 2 czerwca 2014 at 10:19 pm

    uwielbiam Wasze posty 🙂 🙂 i p;ozraiwma

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 3 czerwca 2014 at 8:54 am

      dziękujemy, z wzajemnością:*

  • Reply Małgo 2 czerwca 2014 at 10:19 pm

    a..i jescze uwielbiam wasze nie .. nadętę fotki 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 3 czerwca 2014 at 8:56 am

      hihi, ale te nadęte są w modzie;)

  • Reply Ola 5 czerwca 2014 at 1:30 am

    szkoda, że tak wyszło z tym pokojem zabaw;(
    Dobrze, ze Ty jesteś zadowlona, a mały pewnie i tak dobrze sie bawił 😉

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 7 czerwca 2014 at 2:42 pm

      oj bardzo dobrze, tak się zmęczył, że spał jak suseł:)

    Leave a Reply