Przedszkolne fobie

19 września 2014

Przedszkole- każda sylaba tego słowa budzi strach, traumę, płacz, krzyk, olbrzymią potrzebę ucieczki, schowania się, najlepiej w oazie wszelkiej szczęśliwości zwanej potocznie- DOMem. Tak ,my też rozpoczęliśmy wielką przygodę z instytucją przedszkolną. Każdy miesiąc, tydzień, dzień, który przybliżał nas do daty 1 września powodował u mnie gęsią skórkę. Jako rodzic zadawałam sobie tysiąc pytań, jak i czy moje dziecko sobie poradzi? Te pytania nakręcały inne wątpliwości, zmartwienia i smutki. Spotykając inne mamy w podobnej sytuacji, wymieniałyśmy się swoimi strachami, nakręcałyśmy machinę ciągłego napięcia i niedowierzania, że już za chwilę nasze dzieci zostaną wtłoczone w system zbiorowej opieki. Ostatnią sierpniową noc miałam całkowicie bezsenną,  stres zaczął mnie dosłownie pożerać. Ciągle wizualizowałam sobie nasze rozstanie, scenariuszy było chyba milion. Od tych pozytywnych, po te dramatyczne z krzykiem, płaczem, błaganiem o powrót do domu.

Pierwszego wrześniowego poranka, jak” z krzyża ściągnięta” udałam się do pomalowanych w złote gwiazdki bram piekielnych , przez chwilę miałam wątpliwości czy przestępować ten próg, czy też z dzieckiem na ramieniu uciekać jak najdalej. Ku mojemu zdziwieniu Borys pobiegł przed siebie, nawet na mnie nie spojrzał, usiadł spokojnie na dywanie i zaczął się bawić autkami.

I gdzie ten lęk separacyjny, gdzie te wszystkie negatywne emocje, które miały się uaktywnić i pokazać swe straszne oblicze? Nic się takiego nie wydarzyło. Ja stałam jak wryta przez parę sekund, a później pomachałam mojemu przedszkolakowi i po prostu wyszłam.

Rzeczywiście jest w tym trochę prawdy, że przedszkola najbardziej boją się rodzice, dzieci nie czują strachu bo nie mają świadomości, co się może wydarzyć. Gdybym miała możliwość cofnięcia czasu zdecydowanie wrzuciłabym na luz:)

DSC_1432

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Monika 21 września 2014 at 12:36 pm

    Luz jest najważniejszy!!Choć ja chyba jestem wyluzowana za bardzo:) Nasz pierwszy dzień w żłobku, przebiegł spokojnie, ale przy odbieraniu jej od obcych ludzi było mi trochę przykro, że jest jej wszystko jedno z kim zostaję przez cały dzień. Liczą się tylko atrakcje i towarzystwo :);)

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 21 września 2014 at 2:40 pm

      niezłe atrakcje muszą być w tym żłobku, że nie ma płaczu. Tylko się cieszyć, że jest tak dobra opieka:)

    Leave a Reply