Z ciuchciami w tle

18 listopada 2014

Zdecydowanie jesteśmy dworcowymi dziećmi. I choć wcześniej żadne z nas nie interesowało się zbytnio kolejnictwem, to teraz nie wyobrażamy sobie weekendów bez tych naszych „ciuchciowych wypadów”. Zaczęliśmy od dworców i zajezdni tramwajowych, później poszliśmy krok dalej i wybraliśmy się do Krośnic, by przejechać się kolejką wąskotorową KLIK Tydzień temu postanowiliśmy natomiast sprawdzić jak prezentują się pociągi w Muzeum przemysłu kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej.Jaworzyna położona jest jakieś 40 minut od Wrocławia, dojazd jest bardzo łatwy, a widoki pięknych choć zniszczonych folwarków i pałaców umilają drogę. Muszę się przyznać, że gdy dojeżdżaliśmy do celu nie byłam pewna czy nie straciliśmy czasu. Sam wjazd do muzeum był dość mroczny i mało ciekawy. Aura pogodowa też nie była zbyt zachwycająca, zero słońca, wszędobylskie zimno. Szczerze, w ogóle nie byliśmy przygotowani na taką temperaturę, jak wyjeżdżaliśmy z Wrocławia wydawało nam się, że jest całkiem ciepło, a gdy wysiedliśmy z samochodu pod bramą muzealną zaczęło nami telepać. Ale czego się nie robi by dziecko było szczęśliwe, trzeba zagryźć zęby i dać się porwać ciuchciowemu szaleństwu.

DSC_5883

Mieliśmy wielkie szczęście będąc w muzeum przed 12, okazało się, że właśnie o tej godzinie wyrusza wycieczka parowozowa. Jeżeli będziecie chcieli pojechać parowozem o tej porze roku weźcie koniecznie puchowe kurtki, bo wycieczka odbywa się w otwartych wagonach na świeżym powietrzu. Jest niewątpliwie wielką atrakcją dla dzieci, które uczestniczą w prawdziwym spektaklu. Jak w Lokomotywie u Juliana Tuwima, jest gwizd i świst, prawdziwa para, która mgiełką opada na kurtki i dym, lekko drażniący oczy. Jest też uśmiech dziecka bezcenny.

DSC_5851DSC_5855

Choć podróż nie trwa zbyt długo, około 30 minut i odbywa się tam i z powrotem, to można się sporo dowiedzieć. Pan przewodnik z wielką pasją opowiada o obiektach historii kolejnictwa. Dziecko nasze  z wrażenia  prawie nie oddychało. Niestety gdy wycieczka się zakończyła, nastąpiła depresja. Dość szybko udało nam się ją pokonać wizją wspólnego zwiedzania innych jakże ciekawych pociągów. Generalnie można powiedzieć, że jest to największy zbiór zabytkowych lokomotyw na Dolnym Śląsku. Liczy około 50 lokomotyw nie tylko z Polski, ale także z Niemiec, Czech, Austrii, Anglii i USA. Jeżeli chcielibyście zwiedzić każdą ciuchcię trzeba zarezerwować sobie około 3 godzin. My wytrzymaliśmy około 40 minut, zimno niestety nie pozwoliło nam na swobodne zwiedzanie. Obiecaliśmy sobie natomiast, że wrócimy tam koniecznie na wiosnę, by w promieniach słonecznych, tym razem na spokojnie przyjrzeć się każdemu eksponatowi.

DSC_5879

DSC_5875 DSC_5867 DSC_5888

DSC_5865DSC_5863

Ceny biletów wydają się dość umiarkowane. Dorośli 11 zł, dzieci uczące się 9 zł, dzieci poniżej 3 roku życia wchodzą bezpłatnie.

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Junior 19 listopada 2014 at 4:24 pm

    Mały wygląda na prawdę genialnie 😉 świetna kurtka, ciuchy na prawdę super jak dla dziecka 😉

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 25 listopada 2014 at 1:16 pm

      dzięki:)

  • Reply inka mamafrana 20 listopada 2014 at 5:29 pm

    Piękne zdjęcia!
    My kochamy pociągi i wycieczki parowozem zazdrościmy bardzo!!!

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 25 listopada 2014 at 1:19 pm

      dziękuję za komplement:) Po raz pierwszy jechaliśmy parowozem, wrażenia nie do opisania:)

    Leave a Reply