GOTOWANIE

Pysznie, zdrowo, sezonowo – wywiad z menadżerką Restauracji Zielonej Anią Kolasą

6 maja 2015

Dzisiaj zapraszam was na wywiad z wyjątkową kobietą, właścicielką i menadżerką Restauracji Zielonej. Miejsca niezwykłego, zielonego nie tylko z nazwy, w którym każdy odnajdzie coś dla siebie, zarówno miłośnik dobrego mięsiwa jak i wegetarianin, czy weganin. Ania w swojej restauracji stawia na sezonowość, dając szansę rozkoszowania się daniami ,oddającymi nastrój, smak i aromat pór roku. Miałam okazję uczestniczyć w degustacji jesiennych potraw (KLIK) i zakochałam się w tym miejscu „na zabój”. Jeżeli jeszcze tam nie byliście, musicie je koniecznie odwiedzić, najlepiej całą rodziną. „Zielona” to jedno z niewielu miejsc prawdziwie przyjaznych dzieciom, posiadające menu dedykowane dla najmłodszych. Nie przeciągając zapraszam na rozmowę:)

ania_kolasa-7717

(autor zdjęcia: Stropstudio KLIK)

   Pamiętam jak parę lat temu nasi Irlandzcy przyjaciele, zabrali nas do niesamowitej restauracji, niedaleko Dublina. Właściwie był to prawdziwy ekologiczny kompleks usługowy: sklep z sadzonkami, restauracja i sklepik spożywczy. W restauracji wszystkie serwowane dania były ekologiczne: dżemy, musy, wypieki i makarony były robione  na miejscu. Pamiętam jak piliśmy pyszną kawę z kardamonem i jedliśmy babeczki z dżemem śliwkowym, a ja wątpiłam, że kiedyś w Polsce odwiedzimy podobne miejsce. Jak bardzo się myliłam przekonałam się odwiedzając po raz pierwszy Zieloną Restaurację.

Aniu, menadżerem restauracji jesteś już od paru lat. Widać, że zależy ci na wdrożeniu ważnych zmian. Jak nazwałabyś tę nową drogę?Czy to bardziej renowacja, ewolucja czy rewolucja?

Ja nazwałabym to ewolucją Nie mając  doświadczenia w gastronomi – sama uczyłam się i wciąż się uczę tej branży. Zaczęłam od prostej wiedzy osoby karmiącej własną rodzinę i siebie. Interesuję się zdrowym odżywianiem i mój sposób jedzenia w ciągu tych trzech lat uległ zmianie, co również ma wpływ na to w jakim kierunku podąża restauracja. 

Czy prowadząc tego typu restaurację czujesz, że idziesz pod prąd, przeciwstawiając się kiepskiemu jedzeniu, serwowanemu przez restauracje typu fast food?

Myślę, że jak najbardziej podążam z prądem trendów jakie teraz panują na rynku. Coraz więcej osób szuka w restauracjach świeżości, sezonowości a co za tym idzie jakości. Polacy zachłysnęli się szybkim jedzeniem, tanimi produktami z supermarketów, ale to powoli mija i dużo osób szuka takich miejsc jak nasze. Zwłaszcza tych, którzy nie maja czasu na przygotowanie zdrowych posiłków w domu.

Będąc w Zielonej odczuwamy, że ludzie tam pracujący są dla siebie jak członkowie rodziny. Czy łatwo jest znaleźć tak oddany team, dla którego praca jest równocześnie pasją?

Bardzo trudno znaleźć dobrych ludzi do pracy w gastronomi. Zależy mi na stałym zespole, wtedy sensu nabierają szkolenia i odpowiedni rozwój. Pracując z ludźmi  wiem, że nasz wysiłek przyniesie efekt jeżeli wszyscy czują się dobrze w pracy i ze sobą. Wierzę również, że człowiek  gotując przenosi energię na potrawę, którą przyrządza. Zdenerwowany kucharz na pewno nie ugotuje dobrego jedzenia.

Zauważyłam, że ciągle staracie się rozwijać, uczestniczycie w różnego rodzaju szkoleniach. Jaką dziedzinę wiedzy kulinarnej chcielibyście jeszcze pogłębić?

Założenie jest takie, że chcemy zdrowo nakarmić każdego gościa; mięsożercę, wegetarianina i weganina, osobę na diecie bezglutenowej itp. O ile kucharze mają dużą wiedzę na temat przygotowania dań mięsnych, gorzej jest z przygotowaniem dań z warzyw, warzyw strączkowych, kasz, łączenia składników roślinnych z odpowiednimi przyprawami. Dlatego teraz szkolimy się w tym kierunku.

Restauracja Zielona to nie tylko sam lokal.Prowadzicie także sprzedaż pysznych produktów. Tworzycie własne chleby, ciasta, pasty do kanapek, musy, dżemy. Wszystko wykonane z sezonowych owoców i warzyw. Jesteście również pośród osób tworzących nową kulinarną mapę naszego miasta,  chociażby na Wrocławskim Bazarze Smakoszy, gdzie szersze grono ludzi ma możliwość poznania waszego kulinarnego świata. Jak daleko sięga wasza wizja rozwoju i kształtowania kulinarnych postaw ludzi?

Myślimy o tym, żeby otworzyć jeszcze jakieś podobne miejsce w centrum Wrocławia, również z możliwością gotowania na wynos. Ponadto w Zielonym Centrum, w którym mieści się restauracja, mamy możliwość organizowania różnego rodzaju spotkań edukacyjnych dotyczących m.in. przygotowywania naturalnych posiłków. Pierwsze takie szkolenie otwarte oraz kurs gotowania odbędą się już w styczniu 🙂

Wracając do wspomnianych nawyków żywieniowych Polaków, czy uważasz, że  zmieniło się coś  w ich postawie?

Tak jak mówiłam wcześniej, wydaje mi się, że tak. Widzę to w restauracji i na bazarze smakosza, gdzie nie musimy tłumaczyć naszym klientom czym jest syrop z agawy, którym słodzimy ciasta. Nikt nie dziwi się, że chleb, który pieczemy w restauracji ma trochę wyższą cenę niż ten „sklepowy”, ponieważ jest pieczony na domowym zakwasie i pełnoziarnistych makach.

Słyszałam, że macie specjalnie przygotowane menu dla dzieci. Obie wiemy jak ważne jest kształtowanie nawyków żywieniowych od najmłodszych lat. Powiedz proszę, które potrawy cieszą się największą popularnością wśród maluchów?

Uważam, że najważniejsza jest edukacja rodziców, bo to oni kształtują nawyki żywieniowe swoich dzieci. Niestety to właśnie rodzice najczęściej zamawiają dzieciom frytki. Staramy się tworzyć alternatywę np. w postaci frytek dyniowych, które pobiły w tym roku rekord popularności i sprzedaży. Przemycamy też w daniach dla maluchów takie produkty jak kasza jaglana w placuszkach jaglano-dyniowych smażonych na oleju kokosowym. Ta potrawa także cieszy się dużym powodzeniem.

Restauracja Zielona ma coraz większe grono wiernych klientów, którzy regularnie odwiedzają wasz lokal. Wybiegając w przyszłość, jak wyobrażasz sobie waszą restaurację za parę lat?

Jako restaurację która cały czas się rozwija, która zawsze zaskakuje swoich gości ciekawymi, nowymi potrawami, która przyciąga świadomych ludzi, którzy w tym miejscu poczują się dobrze.

Aniu mam jeszcze jedno pytanie, takie troszkę prywatne.Jakie potrawy lubisz najbardziej gotować u siebie w domu?

Zazwyczaj gotuję zupy lub inne potrawy, które można odgrzać i nie tracą na swojej wartości odżywczej i smakowej. Jeżeli mnie nie ma w domu, to wiem, że każdy domownik wracając do domu zje coś ciepłego.  Ponadto stawiam na sezonowe warzywa pod każdą postacią oraz trochę zieleniny każdego dnia. To mój sposób na zdrowie i zapas energii na cały dzień 🙂

Na zakończenie pragnę wam pokazać parę zdjęć z wiosennego menu. Mam nadzieję, że  przekonają was do odwiedzenia tego, zielonego miejsca:) (zgłodniałym radzę zamknąć oczy;))

DSC_9174 DSC_9168 DSC_9144 DSC_9085

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Matko Zabawko 6 maja 2015 at 3:10 pm

    Ślinka cieknie!!

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 6 maja 2015 at 9:09 pm

      mam tak samo:)

    Leave a Reply