GOTOWANIE

Europa nabita na widelec – relacja z festiwalu

7 czerwca 2015

Pomimo negatywnych opinii z zeszłorocznej edycji festiwalu „Europa na widelcu” postanowiłam się przekonać  na własnej skórze jak wygląda to spektakularne, kulinarne wydarzenie. I muszę przyznać, że mój odbiór z pierwszego dnia jest  pozytywny. Biorąc pod uwagę fakt, że dotarłam na rynek dość późno, około godziny 17, liczyłam się z tym, że  nie zastanę zbyt dużej selekcji opisywanych specjałów. Ku mojemu zdziwieniu jedzenia wystarczyło dla każdego.Nawet o tak późnej porze można było posilić się zupą marynarską z mulami na stoisku francuskiej restauracji  „La Fee Verte„, pysznym kebabem z dodatkami z „Ottomańskiej pokusy” czy pierogami lub blinami z „Kozackiej Chatki„.

DSC_9808_Fotor
DSC_9811_Fotor DSC_9812_Fotor DSC_9802_Fotor DSC_9800_Fotor DSC_9804_Fotor DSC_9725_Fotor DSC_9728_Fotor

Nie zabrakło też francuskich naleśników, bułek z matiasami od „Sztuka śledzia”, alzackich placków czy rodzimych, bułgarskich gulaszy.

DSC_9677_Fotor DSC_9678_Fotor DSC_9834_Fotor DSC_9835_Fotor

DSC_9689_Fotor DSC_9691_Fotor DSC_9692_Fotor

Koneserzy trunków mogli też spróbować win, nalewek i cydrów w rożnych odmianach.

DSC_9650_Fotor

W pierwszym dniu organizatorzy skupili się głównie na prezentowaniu stoisk z lokalnymi i  Europejskimi  produktami. Nie zabrakło prawdziwych smaczków ,w szczególności w sektorze Slow Food Dolny Śląsk. Zakochałam się w stoisku Chwastożerców, gdzie można było spróbować różnych dań wyczarowanych z chwastów jadalnych takich jak bylica, podagrycznik i wielu innych.

DSC_9785_Fotor DSC_9749_Fotor DSC_9753_Fotor DSC_9755_Fotor DSC_9756_Fotor DSC_9758_Fotor

Jako wielbicielka hal targowych i ryneczków z jedzeniem ,bardzo mi się podobały  warzywa, owoce i zioła w bardzo przystępnych cenach.

DSC_9731_Fotor DSC_9744_Fotor DSC_9760_Fotor DSC_9741_Fotor DSC_9743_Fotor

Po raz pierwszy spojrzałam głęboko w oczy  jesiotrowi ze Stawów Milickich😉

DSC_9783_Fotor DSC_9781_FotorMożna było także kupić także miody, mąki, naturalne przetwory i kiszonki z naszego regionu.

DSC_9761_Fotor DSC_9762_Fotor DSC_9763_Fotor DSC_9767_Fotor DSC_9771_Fotor DSC_9773_Fotor

Na festiwalu sporą reprezentację miały także sery (korycińskie, kozie), wędliny i smalce.

DSC_9655_Fotor DSC_9673_Fotor DSC_9674_Fotor DSC_9711_FotorWielbiciele kuchni: greckiej, tureckiej, austriackiej, bułgarskiej czy węgierskiej byli bardzo usatysfakcjonowani bogatym wyborem: oliw, hałwy, ajwarów, kiełbas, kabanosów, past paprykowych i innych specjałów.

DSC_9680_Fotor DSC_9683_Fotor DSC_9685_Fotor DSC_9693_Fotor DSC_9694_Fotor DSC_9695_Fotor DSC_9816_Fotor DSC_9819_Fotor DSC_9821_Fotor DSC_9829_Fotor DSC_9832_Fotor

Muszę przyznać, że moje serce skradła  baklawa i asure od Ottomańskiej Pokusy.  Jeszcze raz dziękuję za przemiłą rozmowę i słodki prezent.

DSC_9793_Fotor DSC_9797_Fotor DSC_9796_Fotor

Trudno jest mi się odnieść do zeszłorocznej edycji, o której słyszałam raczej negatywne relacje. Według mnie 1-y dzień festiwalu  przebiegł bardzo przyzwoicie. Wróciłam najedzona,  z kartą wypełniona smakowitymi zdjęciami. Poza tym poznałam prawdziwych pasjonatów gotowania, którzy mogliby godzinami opowiadać o swoim kraju i regionalnych potrawach. Jedyną rzeczą, która mnie osobiście raziła było to,że w sąsiedztwie  festiwalu odbywał się Jarmark Świętojański, który zrobił na mnie fatalne wrażenie. Po pierwsze jedzenie bardzo kiepskiej jakości, po drugie kiczowate gadżety, kojarzące się raczej z odpustem, a nie z miastem, które chciałoby zostać Europejską Stolicą Kultury;) No cóż, nie mozna mieć wszystkiego.

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Karolina 7 czerwca 2015 at 2:42 pm

    Mmmm tyle specjałów aż się zrobiłam głodna 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 7 czerwca 2015 at 8:09 pm

      ja mam podobnie szczególnie gdy widzę słodkości i truskawki:)

  • Reply Matko Zabawko 8 czerwca 2015 at 2:20 pm

    Przysznosci! Spróbowałabym tych kulinarnych rarytasów.

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 8 czerwca 2015 at 7:19 pm

      trzeba było nas odwiedzić, a przy okazji pokucharzyć z Makłowiczem;)

    Leave a Reply