AKCESORIA KOSMETYKI

Mokosh -recenzja olejku arganowego

13 lipca 2015

Zawsze gdy na polskim rynku pojawia się firma, która 100 % swoich surowców czerpie z natury na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Bo nie ma nic wspanialszego niż kosmetyki bez chemicznych dodatków, które świadomie wykorzystują bogactwo naszej planety. Poza tym dowodzą, że świadomość ludzi się zmienia i coraz więcej z nas czyta etykiety i interesuje się faktem co wciera we własne ciało.  Nazwa marki jest dość tajemnicza i mnie osobiście kojarzy się z kulturą wschodu. Ale  Mokosh to tak naprawdę imię starosłowiańskiej bogini urodzaju, płodności, ziemi i wilgoci. Tak więc nazwa idealnie wpisuje się w skład proponowanych produktów i umiłowanie do rytuałów. Bo Mokosh to właśnie domowe „ceremonie”, małe, łazienkowe alchemie opierające się na dwóch rodzajach produktów: bazowych (oleje, glinki, błoto) i wieloskładnikowych (masło shea, olej jojoba, olej ze słodkich migdałów i suszone owoce). Podoba mi się to, że każda z nas ma możliwość stworzyć kosmetyk według swoich preferencji i upodobań, dedykowany dla własnych potrzeb.

Pierwsze spostrzeżenia: Gdy otworzyłam małe pudełeczko z dwoma flakonikami byłam urzeczona ich wyglądem. Ascetyczne, minimalistyczne opakowane w szklane buteleczki od razu skradły moje serce. Czasami mniej znaczy więcej. Naprawdę nie potrzeba jaskrawych etykiet aby przyciągnąć konsumenta.

DSC_0050_Fotor

W tym poście chcę wam napisać o olejku arganowym.

Olejek arganowy: Produkt dla dzieci i niemowląt, choć mamy także mogą go podkradać;) Opakowany w szklany flakonik udekorowany motywem, który mnie osobiście kojarzy się s kolorowym konfetti i od razu przywodzi na myśl beztroskie dzieciństwo. Sam olejek ma bardzo ciekawa konsystencję. Jest tłusty, ale wchłania się tak dobrze, że nie zostawia tłustego filmu. Co jest jego wielkim plusem. Nie może być nic gorszego niż tłusta od kosmetyków skóra, powodująca przyklejenie się odzieży. Olejek arganowy to samo dobro. Zawiera przeciwutleniacze, dzięki którym chroni organizm przed wolnymi rodnikami. W jego składzie są także związki o działaniu antyoksydacyjnym, regeneracyjnym i promieniochronnym. Co ważne można go stosować od pierwszego dnia życia. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak wiatr, mróz i deszcz. Łagodzi podrażnienia skóry, idealnie nadaje się też do pielęgnacji dzieci cierpiących na AZS.

Olejek można stosować na wiele sposobów. Po pierwsze można go wmasowywać w miejsca suche lub narażone na działanie niekorzystnych czynników. Po drugie gdy dziecko jest malutkie olejek mozna dodawać do kąpieli. I po trzecie, sposób, który nam spodobał się najbardziej, polegający na masażu. Aplikowałam na dłonie około 3 pompki olejku, rozgrzewałam go w dłoniach i aplikowałam na skórę malucha wykonując masaż. Kosmetyk ten jest niesamowicie wydajny, wystarczą dwie, trzy pompki by nawilżyć skórę dziecka.

DSC_1207_FotorDSC_1218_Fotor

DSC_1221_Fotor

Jestem pewna, że zachwycicie się tym produktem, który został stworzony z myślą o zdrowej, nawilżonej skórze maluchów. Muszę wam się przyznać, że ja stosuję go by uchronić mój brzuch przed ciążowi rozstępami:) Jak na razie ze świetnym rezultatem:) Wiecej informacji znajdziecie TU i TU.

DSC_1205_Fotor

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply onawielepiej 13 lipca 2015 at 12:18 pm

    flakoniki bardzo przykuwa uwagę 😉

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 14 lipca 2015 at 3:29 pm

      nie tylko flakoniki, wszystkie opakowania Mokosh robią wrażenie:)

    Leave a Reply