Czary mary – magia usypiania

27 stycznia 2016

O tym, że mój dwumiesięczny syn nie lubi spać pisałam juz niejednokrotnie. Jest to nasza największa organizacyjna bolączka. Bo jak funkcjonować, kiedy wszystko kręci się wokół tego, by maluch wreszcie zasnął?  A gdy uda się  już osiągnąć ten stan, przeciągnąć go  jak najdłużej się da. Od razu powiem, że jestem przeciwniczką wszelkich metod typu: niech się wypłacze, zmęczy, aż w końcu uśnie. Chciałabym, żeby stan snu był osiągany naturalnie, bez zmuszania, nerwowego kołysania, płaczu, zgrzytania zębów u zdesperowanego rodzica. O ile ze spaniem nocnym nie mamy większych problemów (rytuały i rutyna zrobiły swoje), to w dzień nie możemy wprowadzić żadnego planu. Smok nie zamierza spać. Najgorsze jest to, że często jest tak zmęczony i zniecierpliwiony, że coraz trudniej jest mi go uspać. I wtedy zaczyna się cyrk. Jedyną rzeczą, która jest w stanie uspokoić malucha jest suszara. Nie działają aplikacje, szumisie… musi być ona- rzężąca i dmuchająca ciepłem maszyna. Tak więc nosimy na rękach albo w chuście, w oparach ciepła. Właściwie powinnam napisać nosiliśmy, bo mój sprytny teść  – złota rączka wyłączył ciepłe dmuchanie. Co nie zmienia faktu, że hałas suszarki powoduje ból głowy u całej rodziny. Ale nie mamy wyjścia, w końcu to jedyne panaceum. Próbowaliśmy już wszystkiego. Przestałam pić kawę.  Zaczęłam opijać sie naparem z melisy, która cudownie mnie uspokajała. Zasypiałam w trakcie karmienia, oglądania filmu, bawieniu się ze starszakiem, na siedząco i stojąco. A maluch co? Patrzył na mnie swymi pięknymi oczyskami. Nie ma znaczenia czy usypiamy po ciemku w ciszy, czy w gwarze  przy zapalonym świetle. W każdej sytuacji jest ciężko, jest walka. Wierzcie mi,  że są dni kiedy brakuje mi sił i pomysłów. Help ludziska, może macie jakiś patent, który mogłabym wykorzystać? Będę wdzieczna za wszelkie sugestie, które ułatwią nam dzienną egzystencję:)

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply Kama 28 stycznia 2016 at 3:04 am

    U nas dziala:ulozenie na boku, nastepnie smoczek, podaje Mani swoja reke.Obiema raczkami mnie lapie.A ja w miedzyczasie druga reka delikatnie miziam ja po skroniach i nosku. Jesli placze to ja wyciagam, przytulam i znow proces od poczatku:)Oczywiscie sa dni „rozwojowe”kiedy tylko odkurzacz dziala:):) Podobno dobrym sposobem jest ulozenie dziecka w np.szlafroku lub pidzamie mamy…Ale tego nie probowalysmy:)

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 30 stycznia 2016 at 1:26 pm

      u nas podobny system działa w nocy, natomiast w dzień najlepiej noszenie. Dobrze, że się w chustę zaopatrzyłam:)

  • Reply mamidami.com 28 stycznia 2016 at 4:03 pm

    Nasz synek przez trzy miesiące wrzeszczał z powodu kolek, na które nic, ale to nic mu nie pomagało. Jedyna rzecz, która w tamtym czasie go uspokajała i usypiała, to szum airbusa :
    https://www.youtube.com/watch?v=Sexy1rCHqzw
    Serio, do tej pory ciężko mi samej w to uwierzyć, ale to była może nie 100% ale jednak najskuteczniejsza metoda 🙂

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 30 stycznia 2016 at 1:27 pm

      dobre, airbusa nie próbowałam;)

  • Reply Ania 29 stycznia 2016 at 11:15 pm

    Może sprawdzi się owieczka z bijącym serduszkiem (Sterntaler/Chicco) :))

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 30 stycznia 2016 at 1:28 pm

      nie znam, zaraz sprawdzę:)

  • Reply greeneyekitty22 30 stycznia 2016 at 10:15 am

    Denisek tez ciężko zasypiał tu pomagał spacer w wózku lub jazda samochodem, gdy skończył pół roku raz spał raz nie spał w dzień, gdy skończył 10 mies spanie w dzień skończyło się na dobre 🙂 za to w nocy spał 12 godzin

    • BOBOBEBE
      Reply BOBOBEBE 30 stycznia 2016 at 1:29 pm

      Borys też zasypiał w wózku, Hugo świetnie śpi w trakcie spacerów i w aucie, dom działa niekorzystnie;)

    Leave a Reply