PODRÓŻE

Pchle targi w Holandii

23 maja 2016

Najwiecej waszych pytań dotyczyło  pchlich targów w Holandii. Jak, gdzie i kiedy się odbywają. Odpowiedź nie jest zbyt skomplikowana. Najlepiej jest wpisać w wyszukiwarkę: flohmarkt, trodelmarkt czy najbardziej popularne – vlooienmarkt wraz z miejscem, które chcecie odwiedzić lub miasto waszego pobytu. Holendrzy uwielbiają pchle targi i wydaje  się, że tylko szukają okazji by móc się zgromadzić i coś sprzedać. Choć mam wrażenie, że nie chodzi o chęć zysku, a bardziej o możliwość spotkania się z ludźmi i znajomymi. Targi mają różne charaktery, w zależności od miejsca. My odwiedzilismy trzy: w Bredzie, Tilburgu i MIddelburgu. Ten w Tilburgu był największy, z płatnym wstępem. Wielkość nie idzie jednak w parze z jakością. Na dużym placu można było kupić dosłownie wszystko: używane ubrania, ceramikę,  antyki lub ich podróbki, w skrócie „szwarz, mydło i powidło”. Dużo jednak było rzeczy zniszczonych, kiepskiej jakości… nie tego oczekiwaliśmy i szukaliśmy. Na pchlim targu w Bredzie znaleźliśmy się przypadkiem. Wśród sterty starych płyt winylowych i  obrazków udało mi się wygrzebać śliczny wieszak do pokoju dziecięcego z Miffy. Największym odkryciem i zaskoczeniem był natomiast targ w Middelburgu. Malutki, odbywający się na rynku głównym, w cieniu pięknej Katedry. Właśnie tam kupiliśmy za pare euro kubeczki botaniczne Villeroy&Boch, łyżeczki antyczne i srebrne uchwyty do szklanek. Jeżeli będziecie w Holandii koniecznie musicie odwiedzić targ staroci, jestem pewna, że znajdziecie tam coś dla siebie. Bo nie ma nic przyjemniejszego niż kupienie prawdziwych perełek za parę euro.

DSC_4361_FotorDSC_4497_FotorDSC_4489_Fotor

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply Sisters92 31 maja 2016 at 6:55 pm

    Torba z sówkami <3 Kojarzy nam się właśnie, że jak byłyśmy w Holandii to były takie pchle targi. Wiadomo, są lepsze i gorsze ,,miejscówki", ale jak widać warto wśród nich szukać prawdziwych perełek.

  • Leave a Reply