(NIE) Bezpieczne zakupy – czyli jak kupić samochód w Polsce.

25 stycznia 2017

Potrzeba!

W kwietniu 2016 zdecydowaliśmy się na zmianę samochodu. Kolejne awarie, kolejne lata „na liczniku i coraz częstsza potrzeba, aby eliminować niespodzianki, które mogą pojawić się w najmniej przewidywalnym i niewskazanym momencie – z dziećmi na pokładzie. Standardowo poszukiwania rozpoczęliśmy od portali z ogłoszeniami, które roją się od „prawdziwych okazji”. Niedowierzając większości z nich, przeszliśmy poziom wyżej. Rozszerzyliśmy bazę poszukiwań o salony samochodowe oferujące pojazdy pozostawione w rozliczeniu. Cena wyższa, ale może przez moment uchronimy się przed dodatkowymi kosztami – jest szansa na gwarancje okresową! Minusem drugiego rozwiązania jest cena szybująca w górę, wytyczająca już nie tak dużą różnicę między pojazdem nowym a używanym ,w realnie dobrym stanie. 

Nie oszukujmy się, używane w dobrym stanie i z pewnego źródła schodzą „od ręki” i większość takich ofert nawet nie „ociera się” o portale z ogłoszeniami! Po pierwszych nieudanych próbach zakupu samochodu, które z nieskrywanym z mojej strony żalem i „wielkim” zaskoczeniem ze strony właściciela pojazdu, kończyły się na weryfikacji technologicznej. Byliśmy w kropce! Z obowiązku nadmienię o „kręconych licznikach”, zużyciu pojazdu czterokrotnie większym niż deklarowane lub zapewniane na podstawie wyglądu. Trafił nam się nawet „składak ¾” – ¼ dospawana. Jeżeli doliczymy koszty dojazdu i weryfikacji, cała przygoda zaczynała przypominać koszmar motoryzacyjny, a nie to niesamowite doznanie, kiedy wsiada się do  nowo zakupionego samochodu, a na twarzy pojawia się ten delikatny uśmiech. 

Co robić? 

Nowy trochę za drogi, używany zbyt niebezpieczny. Pewne rzeczy trzeba sobie uświadomić. Sam nie dam rady i kontynuowanie poszukiwań będzie nas zbyt wiele kosztować. Dzięki pomocy znajomych, tak Artur mam na myśli właśnie ciebie, trafiłem do Pana Patryka z Moto Concierge, który podobno pomaga rozwiązać problemy, dotykające nie tylko nas. 

Lekko poirytowany tym co do tej pory doświadczyłem, zdecydowałem się na kontakt z firmą. Podczas rozmowy zostałem poproszony o określenie ceny maksymalnej, rocznika +/-, przebiegu, typu i standardu minimalnego wyposażenia. Oczywiście zastrzegłem odstępstwa, jeżeli trafi się coś wyjątkowego. Warunki współpracy określane są indywidualnie, na podstawie wskazówek potencjalnego nabywcy. To co dla mnie okazało się największym wybawieniem to ciągła aktualizacja propozycji, „ściągnięcie” ze mnie kontaktu ze sprzedającymi, przeprowadzenie weryfikacji technologicznej, negocjacja ceny, itp.

Pierwszy niemal kupiony! 

Po kilkunastu dniach wymiany maila z propozycjami upolowaliśmy jednego „Amerykanina”. Piękny Jeep, ze śladowym zużyciem, po kosmetycznym zdarzeniu drogowym. Był już w Polsce, opłacony, ale nie wystawiony. SUV, automat, design to kwestia dyskusyjna, ale mieliśmy faworyta. Kupujemy! 

A jednak nie, pojawiła się kolejna okazja.

Drugim wyjechałem z salonu! 

Z Panem Patrykiem umówiliśmy się, że w przypadku znalezienia MEGA OFERTY może dzwonić nawet w wieczorem. I tak ,dosłownie na dwa dni przed planowanym zakupem Jeepa otrzymałem telefon, jak się okazało z propozycją nie do odrzucenia. 

PLUSY: SUV, automat, samochód może być w Polsce za tydzień, wyposażenie ponad wskazany przez mnie standard, wersja silnika dopiero wchodziła do oferty na rynku Polskim, a ten już ją miał! Różnica w cenie oferowanego samochodu, a ceną katalogową wraz z obowiązującą w tym okresie SPECJALNĄ OFERTĄ, pozwalała mi na sporą oszczędność!

MINUS: Pojazd trzeba zamówić od razu – to jest chyba najtrudniejszy moment, odbiór w Warszawie – z tym sobie poradzę .

Chwilę później odebrałem Hyundai ‘a Tucsona. 

IMG_1771_FotorIMG_1774_FotorIMG_1767_Fotor

Na przełomie grudnia i stycznia kolejny raz zmagałem się z zakupem samochodu. Właściwie wybór był jedyny. „Memory 5” – Moto Concierge! 7 dni później wyjechałem nowym Mondeo, kolejny raz oszczędzając masę mojego czasu i pieniędzy. 

Tak oto „wylądowaliśmy” z dwoma samochodami, które eksploatujemy od przysłowiowego pierwszego kilometra. Jedna akcja serwisowa niemal za nami. Kosztów dodatkowych brak, „opłatę za wyjazd nowym z salonu” zniwelowaliśmy kupując samochody po bardzo dobrze wynegocjowanych cenach. Mam nadzieję, że dla wszystkich którzy zmagają się z zakupem pojazdu lub planują to w przyszłości proponuję przeczytać kilka wskazówek dla kupujących przygotowanych przez Pana Patryka.  

1. Skąd pomysł na Moto Concierge? Przecież Polak leczy się sam, naprawia sam i kupuje sam – czy też to się zmienia?

Pomysł na powstanie Moto Concierge narodził się z potrzeb rynku. Założyciel firmy, Krzysztof Hańbicki, od wielu lat działał w branży motoryzacyjnej, m.in. organizując i prowadząc autoryzowane placówki Harley-Davidson i Volvo. Ówcześni klienci darzyli go zaufaniem w takim stopniu, że z czasem zwracali się do niego o pomoc w zakupie aut także innych marek niż te, które wówczas reprezentował. Pomagając w ten sposób przez lata, wniosek nasunął się sam – rynek potrzebuje niezależnego doradztwa, pomocy, wsparcia. Po prostu powierzenia tej sprawy profesjonaliście. Coraz częściej u podstaw wyboru usługi Moto Concierge jest komfort, wygoda kupującego. Korzystając z usługi kupujący może powierzyć nam dosłownie wszystkie obowiązki związane z zakupem – otrzymuje zarejestrowany samochód pod dom. Pomagamy także w trakcie eksploatacji: wyjazdy do serwisu, likwidacje szkód, usterek czy tak prozaiczne rzeczy jak wymiana opon.

2. Jakie są główne dylematy osób kupujących auto w Polsce?

Zakup samochodu to drugi największy wydatek większości z nas, zaraz po domu/mieszkaniu. Ciężko zarobione pieniądze, mnóstwo emocji, niewystarczająca wiedza, strach przed powszechnymi oszustwami – to wszystko powodowało i nadal powoduje, że ludzie chętnie powierzają zakup auta zawodowcom. Co do drugiego pytania – oczywiście, Polak lubi przekonywać sam siebie, że się na wszystkim zna i wszystko wie. To taka nasza narodowa przywara. Na szczęście to się zmienia i coraz więcej z nas zauważa, że świat nas otaczający jest już na tyle skomplikowany, że jeden człowiek nie jest w stanie znać się na wszystkim – to fizycznie niemożliwe. Stąd potrzeba zaistnienia profesjonalnych podmiotów doradczych, takich jak Moto Concierge.

3. Jedna z najtrudniejszych do rozstrzygnięcia kwestii – samochód nowy czy używany?

Tak, to pierwszy dylemat, przed którym staje kupujący. Oczywiście, jeśli budżet w ogóle pozwala na rozpatrywanie samochodu nowego, ale załóżmy na potrzeby odpowiedzi na to pytanie, że tak jest. Auto nowe to spokój, możliwość indywidualizacji (kolor, silnik, wyposażenie etc.), gwarancja i „zapach nowego samochodu”. To są niezaprzeczalne zalety. Z drugiej strony, weźmy „na warsztat” prosty przykład. Dysponujemy kwotą 100 000zł, chcemy kupić samochód za gotówkę i interesuje nas coś z koncernu Volkswagen Audi Group. Posiadany budżet, pozwala nam na zakup Volkswagena Golfa z silnikiem 2.0 TDI i przeciętnym wyposażeniem jak na obecne możliwości konfiguracji i ceny takiego auta. Z drugiej strony, 100 tysięcy to cena 1-2 letniego Audi A4 lub A5 – auta lepiej wykonanego, bardziej prestiżowego, poszukiwanego i zazwyczaj występującego na rynku wtórnym w ciekawych konfiguracjach wyposażeniowych. We wspomnianym budżecie możemy pokusić się o wyszukanie auta z mocniejszym motorem i napędem Quattro, co da nam większe bezpieczeństwo i frajdę z jazdy. Po prostu – dostajemy więcej za tę samą kwotę. Nadal mamy możliwość sfinansowania auta leasingiem (spełnia wymogi wiekowe), nadal możemy korzystać z gwarancji, zwłaszcza jeśli jest dłuższa niż 2 lata (a to coraz częstsze), jak również możemy takie przedłużenie gwarancji wykupić. Zakup zadbanego egzemplarza, a następnie zaopiekowanie się nim od strony mechanicznej, wybór usług detailingowych lakieru i wnętrza, nowe opony i możemy się poczuć jak w nowym aucie. Mam świadomość, że to indywidualny wybór każdej osoby i każdy z nas inaczej do tego podchodzi, ale rozważny zakup auta używanego to często faktycznie „większe korzyści za mniejsze pieniądze”. Nieco inaczej wygląda kwestia zakupów firmowych, finansowanych leasingiem. Wówczas sięgnąć po wyższy standard auta możemy niekoniecznie zwiększając ratę miesięczną, ale np. przedłużając leasing o rok lub dwa bądź podnosząc wysokość opłaty inicjalnej i/lub wykupu. Z drugiej strony, takie samo finansowanie możemy zastosować dla auta z rynku wtórnego i także dostać „więcej za mniej”. To temat rzeka… Zawsze jednak podchodzimy indywidualnie do potrzeb konkretnego Klienta. Może on liczyć na fachowe doradztwo specjalisty niezależnego od sprzedawców. Zakup samochodu to emocje, koszty – ludzie sporadycznie dokonujący takich zakupów są pod dużą presją, stąd pochopne decyzje, błędy i niepotrzebne koszty. Z nami jest inaczej, analizujemy, pomagamy w podjęciu lub ugruntowaniu decyzji. Jak już wiemy, czego szukamy, a czego nie chcemy, jest po prostu łatwiej… 😉

4. Czy można zakupić samochód używany w stanie nie budzącym wątpliwości co do stanu technicznego i obaw, że coś za chwilę się stanie, a właściciel pozostanie z problemem do rozwiązania?

Oczywiście, że tak. Należy mieć świadomość, że każde auto – niezależnie czy nowe, czy używane – niesie ze sobą ryzyko wystąpienia awarii. Nowe auto ma wspomnianą przewagę w postaci gwarancji. Używanego z kolei nie musimy naprawiać w autoryzowanych, stosunkowo drogich, serwisach. Ryzyko wystąpienia poważnej awarii w dającym się przewidzieć czasie, możemy jednak przecież zminimalizować poprzez kompleksowe sprawdzenie auta przed zakupem, a to najlepiej powierzyć profesjonalistom – mechanikom, specjalistom od blacharki i lakieru, rzeczoznawcom. Kluczowy jest ich dobór i tutaj przydaje się wieloletnie doświadczenie i kontakty. My do każdego auta podchodzimy indywidualnie, starannie dobierając miejsce i sposób jego sprawdzenia przed zakupem, a później serwisowania – to przynosi efekty w postaci bezproblemowej eksploatacji.

5. Samochód nowy – strata czy koszt?

Tutaj kluczowe jest moim zdaniem rozróżnienie między zakupem prywatnym a firmowym. Auto kupowane „za swoje” i tracące po 2-3 latach 50% wartości boli o tyle, że poza posiadaniem nowego auta, nie daje innych korzyści. Samochód kupiony „na firmę” traci tak samo na wartości, ale jego zakup to koszty dla firmy, a więc optymalizacja podatkowa. Istnieje tutaj szereg innych aspektów, ale to rozróżnienie jest według mnie najistotniejsze. Reszta to indywidualne wybory.

6. Jak kupić, aby nie stracić?

Jak już mówiłem – przede wszystkim dokładnie sprawdzić kupowany samochód. Jego nienaganny stan techniczny i wizualny, to – jak wyżej – minimalizacja ryzyka wystąpienia problemów. Druga kwestia to skuteczne negocjacje ceny. Strategii jest tutaj wiele i są one różne, wszystko zależy od indywidualnego przypadku, wyjściowej ceny auta, podejścia sprzedającego itd. Pomaga w tym doświadczenie i pozycja profesjonalnego podmiotu, istniejącego na rynku od wielu lat – łatwiej jest mu osiągnąć dobre efekty negocjacji niż klientowi, który sporadycznie dokonuje zakupu samochodu. Powiem więcej, przez lata praktyki wypracowaliśmy takie metody, które minimalizują ryzyko kosztów związanych z nierzetelnymi informacjami podawanymi przez sprzedających. Jeśli udajemy się na oględziny samochodu, to wiemy o tym samochodzie nawet to, czego nie ma w ogłoszeniu. W przypadku nowych samochodów nasza pozycja rynkowa pozwala nam na osiąganie lepszych cen niż mają klienci flotowi. Dosłownie w ostatnich dniach uzyskaliśmy lepszą cenę dla Klienta, który miał wynegocjowane – jak mu się wydawało – najlepsze możliwe warunki zakupu 30 samochodów. Rzucił nam wyzwanie przebicia oferty i… wywiązaliśmy się ze swojego zadania.

7. Słowa otuchy dla zastanawiających się nad zakupem samochodu?

Każde wymarzone auto da się kupić w takim stanie, który będzie spełniał nasze wymagania. Czasem jest to kwestia dłuższego niż zwykle czasu poszukiwań, czasem zwiększenia budżetu, a czasem być może pójścia na kompromis, ale – oczywiście z zachowaniem rozsądku – nie ma rzeczy niemożliwych. Z takiego założenia wychodzimy w naszej działalności i to założenie dobrze nam się sprawdza w praktyce. Zapraszamy do kontaktu z nami. Działamy w oparciu o rozliczenie za sukces i zawsze do skutku – to najbezpieczniejszy dla Klienta sposób zakupu auta.

8. Wspominał Pan o obsłudze w trakcie eksploatacji, może Pan rozszerzyć/przybliżyć temat?

No to pytanie najłatwiej mi odpowiedzieć poprzez zacytowanie artykułu jaki ukazał się łamach jednego z najbardziej renomowanych czasopism motoryzacyjnych i opisuje usługę posprzedażną dla właścicieli nowych modeli Volvo w USA (http://www.auto-motor-i-sport.pl/wydarzenia/Volvo-Consierge-rewolucyjna-usluga,23270,1). My takie rzeczy robimy od lat…

więcej info znajdziecie TU i TU

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply